22.12.2017
MEDAL BYŁ BLISKO


W Heraklionie na Krecie został rozegrany drużynowy Puchar Świata juniorów. W składzie reprezentacji Polski znalazł się Wojciech Kolańczyk- szpadzista UKS PGK Śrem Mróz Manieczki.

Biało-czerwoni w pierwszy swoim meczu spotkali się z Estonią. Od początku Polacy systematycznie powiększali swoją przewagę, by ostatecznie zwyciężyć 45:32. W następnej rundzie polska drużyna trafiła na ekipę Stanów Zjednoczonych. Mecz był niezwykle wyrównany i zakończył się po dogrywce zwycięstwem naszych reprezentantów 37:36. W półfinale rywalem Polaków byli rozstawieni z numerem pierwszym Włosi. Reprezentanci Italii potwierdzili swoją klasę i zdecydowanie zwyciężyli Polaków 45:26. W tej sytuacji biało- czerwoni musieli zadowolić się walką o brązowy medal. Mecz ze Szwajcarią długo układał się po myśli naszych reprezentantów. Po siódmym pojedynku Polacy prowadzili 31:25. Niestety dwie ostatnie walki przegrali i mecz zakończył się wygraną rywali 41:36 i to oni stanęli na trzecim stopniu podium. W ten sposób reprezentacja Polski zajęła najmniej lubiane przez sportowców czwarte miejsce.

Polska drużyna potwierdziła przynależność do ścisłej europejskiej czołówki- mówi trener Leszek Drobiński. W wielu walkach Wojtek walczył znakomicie i był ważnym zawodnikiem tej drużyny. W meczu o brąz reprezentanci Polski nie odbiegali umiejętnościami technicznymi od swoich rywali. Niestety w dwóch ostatnich walkach zabrakło spokoju i konsekwencji w działaniach. - dodał trener Wojciecha Kolańczyka.

W Heraklinonie szpadzista UKS PGK Śrem Mróz Manieczki walczył także w turnieju indywidualnym. Wojciech Kolańczyk dobrze zaprezentował się w walkach grupowych i pewnie awansował do fazy pucharowej. Podopieczny Leszka Drobińskiego w pierwszej rundzie 15:12 pokonał reprezentanta Belgii. W drugiej rundzie zdecydowanie, bo 15:8 rozprawił się z Niemcem Tobiasem Weckerle. Pucharowa drabinka ułożyła się w taki sposób, że w trzeciej rundzie zawodnik z Manieczek spotkał się z utytułowanym Włochem Davide Di Veroli. Wojtek pojedynek z turniejową dwójką przy odrobinie szczęścia mógł rozstrzygnąć na swoją korzyść. Niestety aktualny mistrz świata i Europy okazał się nieznacznie lepszy i zwyciężył 15:13. Ostatecznie Wojciech Kolańczyk został sklasyfikowany na 22. miejscu.